Zarzuty wobec Justina Suna
Była partnerka Justina Suna oskarża go o manipulacje TRX i wykorzystanie danych pracowników oraz influencerów.
Była partnerka Justina Suna, znana jako Ten Ten, ponownie zabrała głos w mediach społecznościowych. Tym razem ujawniła konkretne nazwiska, role oraz rodzaje danych, które jej zdaniem mają dowodzić wykorzystywania informacji poufnych przy handlu kryptowalutą TRX.
W opublikowanym wpisie Ten Ten twierdzi, że w początkowej fazie projektu Justin Sun miał budować swoją pozycję finansową poprzez zorganizowany schemat handlu na giełdzie Binance. Według niej po wcześniejszym sztucznym pompowaniu zainteresowania tokenem TRX, konta zakładane na dane pracowników miały masowo sprzedawać tokeny i grać na spadki ceny. W ten sposób zyski miały trafiać do wąskiej grupy, a straty ponosili inwestorzy detaliczni.
Jak opisuje, nie korzystano z botów ani fikcyjnych tożsamości. Wykorzystywano prawdziwe osoby, które miały przekazywać swoje dokumenty tożsamości oraz numery telefonów. Następnie na ich dane zakładano konta giełdowe, z których prowadzono sprzedaż TRX w kluczowych momentach po zakończeniu wcześniejszych wzrostów ceny.
Autorka wpisu ujawniła listę dwunastu osób z Chin kontynentalnych, które miały w tamtym czasie pracować pod kierownictwem Suna. Zapewnia, że posiada kompletne materiały potwierdzające te działania, w tym korespondencję mailową, historię aktywności na giełdach, logi logowań oraz dane telefoniczne. Deklaruje, że może je przekazać śledczym za pośrednictwem bezpiecznych kanałów.
Ten Ten twierdzi również, że część z tych osób została później zatrzymana w Chinach pod nieokreślonymi zarzutami, a po spełnieniu swojej roli miała zostać odsunięta. Według niej osoby te zapewniły dostęp do kont, pomogły w realizacji zysków, a następnie zostały usunięte z całego procesu.
W swoich wypowiedziach opisuje także rolę anonimowych influencerów, którzy mieli otrzymywać wynagrodzenie za promowanie projektów tuż przed gwałtownymi spadkami cen. Jak twierdzi, po zakończeniu wzrostów znikali, a straty ponosili zwykli inwestorzy. Według niej cały mechanizm opierał się na sztucznym podbijaniu zainteresowania i wyjściu z rynku przy zawyżonych cenach.
Na koniec Ten Ten zaznaczyła, że nie interesują jej plotki na własny temat, a jej celem jest pokazanie, że fundamenty tego systemu były fałszywe. W żartobliwym tonie dodała, że posiada także własne „akta Epsteina” ze świata kryptowalut.