Vitalik Buterin odpowiada krytykom ETH Foundation

Vitalik Buterin broni Ethereum Foundation i zapowiada dalszy fokus na decentralizację oraz bezpieczeństwo sieci.

Vitalik Buterin odpowiada krytykom ETH Foundation

Vitalik Buterin odpowiedział na rosnącą krytykę wobec Ethereum Foundation. Część społeczności uważa, że fundacja powinna mocniej wspierać cenę ETH i bardziej angażować się w marketing projektu. Współtwórca Ethereum podkreślił jednak, że organizacja nie zamierza zmieniać swojego podejścia.

Buterin zaznaczył, że Ethereum Foundation ma skupiać się przede wszystkim na odporności na cenzurę, rozwoju otwartego oprogramowania, badaniach, cyberbezpieczeństwie i decentralizacji sieci. Według niego fundacja nie jest „centrum Ethereum”, lecz jednym z elementów całego ekosystemu.

Dodał też, że organizacja chce wzmacniać bezpieczeństwo oraz rozwój technologii Ethereum, ale nie zamierza ścigać się z blockchainami nastawionymi na ogromną liczbę transakcji na sekundę.

Komentarze Buterina pojawiły się w trudnym momencie dla Ethereum. Kurs ETH wynosi obecnie około 2091 dolarów i pozostaje ponad 50% poniżej rekordu blisko 5000 dolarów osiągniętego w sierpniu 2025 roku. W ostatnim czasie kilku dużych inwestorów sprzedało całe swoje zasoby ETH, a z fundacji odeszły znane osoby związane z projektem.

Buterin zwrócił uwagę, że Ethereum Foundation posiada jedynie około 0,16% wszystkich ETH w obiegu. Dla porównania inne fundacje blockchainowe często kontrolują od 10 do 50% podaży swoich tokenów.

Krytyka dotyczy także zmian po aktualizacji Dencun z marca 2024 roku. Aktualizacja znacząco obniżyła opłaty za transakcje w sieciach layer 2, co przełożyło się na spadek przychodów głównej sieci Ethereum.

Dziennikarka kryptowalutowa Laura Shin stwierdziła, że Ethereum nie przykładało wystarczającej uwagi do tokenomiki po wdrożeniu Dencun. Jej zdaniem inwestorzy oczekują nie tylko wizji rozwoju, ale też wyraźnych wyników.

Buterin zapowiedział jednocześnie, że fundacja chce działać długoterminowo i ostrożniej zarządzać swoimi środkami. 

Share