USA nie wykluczają przejęcia bitcoinów Wenezueli
USA nie potwierdzają istnienia wenezuelskich bitcoinów, ale nie wykluczają działań wobec rzekomych aktywów.
USA nie wykluczają przejęcia bitcoinów Wenezueli. Taką możliwość zasugerował przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd SEC, Paul Atkins. Choć nie potwierdził żadnych działań, jasno dał do zrozumienia, że sprawa pozostaje otwarta.
Atkins podkreślił, że nie może ani potwierdzić, ani zaprzeczyć doniesieniom o rzekomej rezerwie bitcoinów powiązanej z wenezuelskim rządem. Zaznaczył jednocześnie, że decyzje o ewentualnym zajęciu takich aktywów nie należą do kompetencji Komisji Papierów Wartościowych i Giełd SEC, lecz do innych instytucji administracji Stanów Zjednoczonych. Jak stwierdził, przyszłe kroki w tej sprawie dopiero się wyjaśnią.
Według medialnych spekulacji chodzi o około sześćset tysięcy bitcoinów, których wartość szacowana jest na dziesiątki miliardów dolarów. Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone. Analitycy blockchain zwracają uwagę, że istnienie tak dużej ilości kryptowalut nadal wymaga weryfikacji.
Sprawa zyskała rozgłos po doniesieniach o zatrzymaniu prezydenta Wenezueli, Nicolás Maduro, na początku stycznia 2026 roku i jego przewiezieniu do Stanów Zjednoczonych w celu postawienia przed sądem. Wydarzenia te ponownie skierowały uwagę na możliwe związki władz Wenezueli z rynkiem kryptowalut.
Eksperci przypominają, że wenezuelski rząd już wcześniej wykazywał zainteresowanie aktywami cyfrowymi. Przykładem było uruchomienie państwowej kryptowaluty Petro w 2018 roku. Nie oznacza to jednak, że doniesienia o ogromnej rezerwie bitcoinów są potwierdzone.
Wypowiedzi Atkinsa pojawiły się w czasie, gdy amerykański Senat pracuje nad ustawą Digital Asset Market Clarity Act of 2025, znaną jako CLARITY Act. Projekt ma uporządkować rynek aktywów cyfrowych, jednak eksperci ostrzegają, że prace nad nim mogą się opóźnić z powodu sytuacji politycznej i zbliżających się kampanii wyborczych.







