Upadłość nie znosi obowiązku zgłoszenia

Korea Południowa nakazuje zgłaszać aktywa na upadłych giełdach, nawet gdy wypłaty są zablokowane.

Upadłość nie znosi obowiązku zgłoszenia

Koreańska Krajowa Służba Podatkowa uznała, że mieszkańcy Korei Południowej muszą zgłaszać rachunki na zagranicznych giełdach kryptowalut, nawet jeśli platforma zbankrutowała i zablokowała handel oraz wypłaty. Brak dostępu do aktywów nie znosi więc obowiązku informacyjnego wierzycieli.

Interpretację wydano po pytaniu podatnika, którego zagraniczna giełda ogłosiła upadłość w listopadzie 2022 roku. Klient nie mógł obracać środkami ani ich wypłacać, ale otrzymywał częściowe spłaty na krajowy rachunek walutowy. Urząd stwierdził, że rachunek nadal podlega zgłoszeniu, ponieważ został otwarty u zagranicznego dostawcy usług związanych z aktywami cyfrowymi.

Obowiązek obejmuje mieszkańców i spółki, jeśli łączna wartość zagranicznych rachunków przekroczyła 500 mln wonów, około 350 tys. dolarów, na koniec dowolnego miesiąca roku. Salda sumuje się także wtedy, gdy żaden z rachunków nie osiąga progu. Deklarację składa się w czerwcu następnego roku. Aktywa cyfrowe podlegają tym zasadom od cyklu za 2023 rok. Prywatne portfele są wyłączone, ponieważ nie są rachunkami otwartymi u zagranicznych usługodawców.

Zgłoszenie nie oznacza, że od całego salda trzeba zapłacić podatek. Urząd nie wyjaśnił jednak w pełni, jak wyceniać sporną lub częściowo odzyskiwalną wierzytelność. Kwota widoczna na platformie może różnić się od wypłaty z masy upadłości. Pomocne będą historie sald, wyciągi oraz dokumenty dotyczące roszczeń i spłat.

W cyklu ujawnień za 2026 rok zgłoszono 10,5 bln wonów w zagranicznych aktywach cyfrowych, o 5,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Aktywa osób fizycznych wzrosły o 5,4 proc. do 9,8 bln wonów, a spółek spadły o 61,1 proc. do około 700 mld wonów.

Obowiązek ten jest niezależny od planowanego od 1 stycznia 2027 roku podatku od dochodów z kryptowalut. Stawka ma wynieść łącznie 22 proc. dla rocznych zysków powyżej 2,5 mln wonów i objąć zagraniczne giełdy oraz prywatne portfele.

Choć obecna interpretacja dotyczy wyłącznie raportowania, rozszerzenie takiego podejścia mogłoby w przyszłości doprowadzić do żądania podatku także od aktywów uznawanych przez właścicieli za utracone.

Obserwuj nas na:

Share