Rosja ściga założyciela Telegrama
Rosja oskarżyła Pawła Durowa o wspieranie terroryzmu i wpisała go na międzynarodową listę poszukiwanych.
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa postawiła Pawłowi Durowowi zarzut wspierania działalności terrorystycznej. Założyciel Telegrama został też wpisany na międzynarodową listę osób poszukiwanych.
FSB twierdzi, że administracja komunikatora nie usuwała kanałów, czatów i botów wykorzystywanych przez ukraińskie służby oraz organizacje uznawane przez Rosję za terrorystyczne i ekstremistyczne. Według rosyjskich władz miały one służyć do przygotowywania sabotażu, zamachów, masowych zabójstw i oszustw internetowych na terenie kraju.
Służby wskazały również na bota randkowego działającego w Telegramie. Miał być używany do werbowania młodych Rosjan. FSB informuje, że od lipca 2025 roku w związku z tą działalnością zatrzymano 46 osób. Są to twierdzenia rosyjskich władz, które nie zostały niezależnie potwierdzone.
Sprawa przeciwko Durowowi została wszczęta w lutym 2026 roku. W kwietniu przedsiębiorca przekazał, że wezwanie dla podejrzanego wysłano do mieszkania, w którym nie mieszka od 20 lat. Skomentował wtedy, że najwyraźniej jest podejrzewany o obronę wolności słowa i prywatnej korespondencji.
Po ogłoszeniu zarzutów oficjalne konto Telegrama na platformie X opublikowało zdjęcie Durowa pokazującego środkowy palec. Firma nie przedstawiła szerszego stanowiska.
Telegram ma ponad miliard użytkowników i nadal jest popularny w Rosji, również wśród instytucji państwowych. Jednocześnie rosyjskie władze ograniczają działanie komunikatora i promują państwową aplikację MAX.
Durow urodził się w Rosji, ale mieszka poza jej granicami. Ma obywatelstwo Francji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Postawienie go na międzynarodowej liście poszukiwanych nie oznacza jeszcze, że Interpol wydał publiczną czerwoną notę ani że inne państwa automatycznie zgodzą się na jego zatrzymanie.
Niezależnie od oceny rosyjskich zarzutów Telegram od lat mierzy się z krytyką dotyczącą moderacji. Komentatorzy i organy ścigania w różnych krajach wskazują, że platforma nie zawsze skutecznie reaguje na oszustwa, fałszywe konta i inne nielegalne treści. Taka polityka naraża firmę na postępowania oraz presję ze strony regulatorów działających w różnych jurysdykcjach.
Obserwuj nas na: