Polska dusi przedsiębiorców. Dane są alarmujące

388 tys. firm zawiesiło działalność. Przedsiębiorcy mają dość rosnących kosztów

Polska dusi przedsiębiorców. Dane są alarmujące

Prowadzenie małej działalności gospodarczej w Polsce z roku na rok staje się coraz trudniejsze. Rosnące koszty prowadzenia firmy, wysokie obowiązkowe składki oraz relatywnie niska kwota wolna od podatku sprawiają, że coraz więcej przedsiębiorców zastanawia się, czy dalsze prowadzenie biznesu ma jeszcze sens.

Nie są to wyłącznie odczucia samych przedsiębiorców. Dane CEIDG pokazują skalę problemu. W 2025 roku zawieszono ok. 388 tys. działalności gospodarczych, a wykreślono ok. 197 tys. jednoosobowych firm. Oznacza to, że setki tysięcy przedsiębiorców zdecydowały się wycofać z rynku lub czasowo wstrzymać działalność.

Jedne z najwyższych kosztów prowadzenia mikrofirm w Europie

Od lat przedsiębiorcy zwracają uwagę, że największym problemem nie są nawet same podatki, lecz obowiązkowe koszty prowadzenia działalności. Po zakończeniu okresów ulg wielu właścicieli jednoosobowych firm musi co miesiąc płacić ponad 2300 zł składek niezależnie od tego, czy firma zarobiła dużo, mało, czy wręcz zakończyła miesiąc na granicy opłacalności.

To właśnie dlatego mikroprzedsiębiorcy coraz częściej wskazują Polskę jako jeden z najmniej przyjaznych krajów do prowadzenia niewielkiego biznesu. W wielu państwach Europy składki są znacznie silniej uzależnione od rzeczywistego dochodu przedsiębiorcy. W Polsce wysoki koszt funkcjonuje praktycznie niezależnie od aktualnej sytuacji finansowej firmy.

Przy dochodzie rzędu 4–5 tys. zł miesięcznie obowiązkowe składki potrafią pochłaniać ogromną część zarobionych pieniędzy jeszcze przed zapłatą podatku dochodowego.

Polska pozostaje daleko w tyle pod względem kwoty wolnej od podatku

Kolejnym problemem jest kwota wolna od podatku. W Polsce wynosi ona obecnie 30 tys. zł rocznie, czyli około 7 tys. euro.

Oznacza to, że polski podatnik znacznie szybciej zaczyna oddawać część swoich dochodów państwu niż mieszkańcy wielu bogatszych krajów Europy. Mimo że Polska wciąż znajduje się daleko za zachodnimi gospodarkami pod względem poziomu wynagrodzeń, pod względem kwoty wolnej od podatku nie jest już tak konkurencyjna.

Coraz więcej kontroli i coraz bardziej absurdalne interpretacje

Do wysokich kosztów dochodzi jeszcze kolejny problem, o którym przedsiębiorcy mówią coraz częściej – rosnąca liczba kontroli oraz coraz bardziej restrykcyjne interpretacje przepisów podatkowych.

Symbolem absurdów polskiego systemu podatkowego stała się głośna sprawa właściciela pizzerii z Gdańska, który został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł za zastosowanie niewłaściwej stawki VAT na pizzę z krewetkami. Restaurator sprzedawał ją z 8-procentowym VAT-em, tak jak większość standardowych pizz. Problem w tym, że zgodnie z obowiązującymi przepisami obecność krewetek automatycznie zmienia stawkę podatku na 23 proc.

Powód? Krewetki i inne owoce morza zostały przez przepisy podatkowe zaliczone do grupy produktów luksusowych,objętych najwyższą stawką VAT.

Dla wielu właścicieli małych firm podobne sytuacje pokazują, jak skomplikowany i nieprzewidywalny stał się system podatkowy. Zamiast skupiać się na rozwijaniu działalności i zdobywaniu klientów, przedsiębiorcy coraz więcej czasu poświęcają na analizowanie przepisów oraz obawę przed ewentualnymi sankcjami.

Przedsiębiorcy mają coraz mniej powodów do optymizmu

Dane z 2025 roku pokazują, że problemu nie można już ignorować. Około 388 tys. przedsiębiorców zawiesiło działalność, a blisko 197 tys. całkowicie zamknęło swoje firmy. Niestety nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się poprawić. Kolejne obietnice polityków dotyczące uproszczenia przepisów i obniżenia obciążeń dla firm najczęściej kończą się jedynie na deklaracjach. Jedno jest pewne – dalsze zwiększanie presji fiskalnej na małe firmy doprowadzi do kolejnych likwidacji działalności, a w konsekwencji osłabi jeden z najważniejszych filarów polskiej gospodarki.

Obserwuj nas na:

Share