Indie chcą połączyć cyfrowe waluty BRICS
Indie proponują połączenie cyfrowych walut BRICS, by ułatwić handel i zmniejszyć zależność od dolara.
Indyjski bank centralny zaproponował stworzenie systemu, który połączy cyfrowe waluty banków centralnych krajów należących do grupy BRICS. Celem inicjatywy jest uproszczenie handlu międzynarodowego oraz podróży turystycznych między tymi państwami, a także ograniczenie dominującej roli dolara amerykańskiego w rozliczeniach.
Z informacji przekazanych agencji Reuters wynika, że Bank Rezerw Indii naciska na rząd, aby temat wspólnego systemu cyfrowych walut znalazł się w porządku obrad szczytu BRICS zaplanowanego na ten rok.
Byłaby to pierwsza formalna próba stworzenia połączenia cyfrowych walut w ramach BRICS. Do grupy należą Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki, a także nowsi członkowie, tacy jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Iran oraz Indonezja.
Projekt może jednak wywołać napięcia z USA, które bronią pozycji dolara jako głównej waluty rezerwowej świata. Prezydent Donald Trump wielokrotnie ostrzegał kraje BRICS przed próbami zastąpienia dolara, grożąc w odpowiedzi cłami sięgającymi 100 procent.
Choć żaden z krajów BRICS nie wdrożył jeszcze w pełni swojej cyfrowej waluty, wszystkie państwa rdzenia prowadzą programy pilotażowe. Cyfrowa rupia w Indiach, wprowadzona w grudniu 2022 roku, miała przyciągnąć około 7 milionów użytkowników. Bank centralny wspiera jej użycie m.in. poprzez płatności offline, programowalne dopłaty oraz integrację z portfelami fintechowymi. Chiny zapowiadają z kolei globalną ekspansję cyfrowego juana i rozważają oprocentowanie takich środków w bankach komercyjnych.
Informacje o możliwym połączeniu cyfrowych walut pojawiają się w czasie napięć handlowych między Indiami a USA. Indyjski eksport do Stanów Zjednoczonych spadł po wprowadzeniu przez administrację Trumpa ceł w wysokości 50 procent na indyjskie towary, w tym 25 procent za import rosyjskiej ropy.
Ewentualne stworzenie wspólnego systemu cyfrowych walut w ramach BRICS mogłoby wywołać silne reakcje na globalnych rynkach finansowych, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Byłby to pierwszy tak wyraźny i skoordynowany krok dużych gospodarek w stronę ograniczania roli dolara w międzynarodowych rozliczeniach. Taka inicjatywa wpisywałaby się w szerszy proces dedolaryzacji świata i mogłaby na nowo ukształtować globalny układ finansowy.
Czytaj również:







