Fałszywy pracownik wsparcia okradł użytkowników

Oszust podszywający się pod pomoc techniczną manipulował ofiarami i wyłudził kryptowaluty, zdradzając się aktywnością w sieci.

Fałszywy pracownik wsparcia okradł użytkowników

Pewien oszust podszywający się pod pracownika pomocy technicznej giełdy kryptowalut wykorzystał inżynierię społeczną, aby okradać użytkowników z ich środków. Jego metoda nie polegała na łamaniu zabezpieczeń systemów, lecz na manipulowaniu ludźmi i wykorzystywaniu ich zaufania oraz strachu.

Schemat działania był prosty, ale skuteczny. Mężczyzna kontaktował się z ofiarami telefonicznie, udając pracownika wsparcia technicznego gieły Coinbase. Przekonywał, że na ich koncie wystąpił problem, doszło do podejrzanej aktywności albo konieczna jest pilna weryfikacja. Rozmowy były prowadzone w sposób profesjonalny i pewny siebie, co sprawiało, że wiele osób nie podejrzewało oszustwa.

W rzeczywistości celem było jedno. Nakłonienie ofiary do ujawnienia poufnych danych lub wykonania określonych czynności. Użytkownicy sami przekazywali informacje lub środki, sądząc, że współpracują z legalnym pracownikiem firmy. W ten sposób oszust przejmował kontrolę nad kontami i kradł kryptowaluty o łącznej wartości sięgającej około 2 milionów dolarów.

Ten przypadek dobrze pokazuje, czym jest inżynieria społeczna w praktyce. To atak oparty na psychologii, a nie na technologii. Oszust wykorzystuje presję czasu, strach przed utratą pieniędzy i brak wiedzy, aby zmusić ofiarę do szybkiego działania bez zastanowienia. Nie potrzeba zaawansowanych narzędzi, wystarczy wiarygodna rozmowa i odpowiednie słowa.

Sprawca próbował ukrywać swoją tożsamość, zmieniając konta i kasując ślady, jednak jednocześnie nie zachowywał ostrożności w mediach społecznościowych. Publikował treści, które ułatwiły jego identyfikację i powiązanie z oszustwami. To pokazuje, że nawet osoby stosujące manipulację często popełniają proste błędy.

Niezależne śledztwo wykazało, że kradzieże były powiązane z młodym Kanadyjczykiem. Ustalono, że osoba ta często chwaliła się w internecie swoim stylem życia, publikując zdjęcia i relacje w mediach społecznościowych. To właśnie ta aktywność, mimo prób ukrywania tożsamości, pomogła połączyć go z oszustwami i prześledzić jego działania.

Ta historia jest ostrzeżeniem dla wszystkich użytkowników internetu i kryptowalut. Żadna legalna firma nie prosi o hasła, dane logowania ani o przesyłanie środków w trakcie rozmowy telefonicznej. Każdy nieoczekiwany kontakt należy traktować z ostrożnością i zawsze weryfikować informacje samodzielnie przez oficjalne kanały. Inżynieria społeczna działa tylko wtedy, gdy ofiara da się wciągnąć w grę emocji.

Czytaj również: 

Paczki od Bitget: Dziś do zdobycia aż 3 prezenty

Obserwuj nas na: