Bankowcy ostrzegają przed odpływem depozytów
Stablecoiny z odsetkami mogą wyciągnąć miliardy z banków i ograniczyć kredyty w lokalnej gospodarce
Amerykańskie Stowarzyszenie Bankowców ostrzega, że stablecoiny z oprocentowaniem mogą w przyszłości mocno namieszać w tradycyjnym systemie bankowym. Chodzi głównie o to, że jeśli zaczną oferować realne zyski, klienci mogą przenosić tam swoje oszczędności zamiast trzymać je w bankach.
Najbardziej odczują to mniejsze, lokalne banki. Gdy tracą depozyty, muszą szybko szukać innych źródeł finansowania, które zwykle są droższe. To z kolei oznacza mniej kredytów i wyższe koszty dla klientów, zwłaszcza małych firm i gospodarstw domowych.
Bankowcy podają przykład ze stanu Iowa. Jeśli z tamtejszych banków odpłynęłoby od 5,3 do 10,6 miliarda dolarów do stablecoinów, wartość kredytów mogłaby spaść nawet o 4,4 do 8,7 miliarda dolarów. To pokazuje, jak duży wpływ może mieć zmiana miejsca przechowywania pieniędzy.
Organizacja nie zgadza się z analizą doradców Białego Domu, która bagatelizuje problem. Według niej zakaz oprocentowania stablecoinów miałby minimalny wpływ na kredyty. Bankowcy uważają jednak, że to patrzenie tylko na obecną sytuację, gdy rynek stablecoinów jest jeszcze stosunkowo mały.
Ich zdaniem prawdziwe ryzyko pojawi się dopiero wtedy, gdy rynek urośnie do 1–2 bilionów dolarów. Wtedy oprocentowanie może stać się głównym powodem, dla którego ludzie zaczną masowo wycofywać pieniądze z banków.
Pojawiają się jednak głosy krytyczne wobec stanowiska stowarzyszenia. Niektórzy zwracają uwagę, że banki same mogłyby ograniczyć odpływ klientów, oferując wyższe oprocentowanie lokat. W praktyce jednak wiele z nich nie decyduje się na taki krok.
W efekcie kluczowe pytanie brzmi, czy stablecoiny pozostaną tylko narzędziem do płatności, czy staną się realną alternatywą dla oszczędzania. Jeśli to drugie, lokalne banki mogą stracić znaczną część środków, które dziś trafiają na kredyty dla firm i mieszkańców.