Iran dopuszcza kryptowaluty przy sprzedaży broni

Iran dopuścił kryptowaluty w kontraktach zbrojeniowych, lecz eksperci uważają, że to raczej sygnał niż realny handel online.

Iran dopuszcza kryptowaluty przy sprzedaży broni

Iran oficjalnie dopuścił możliwość rozliczeń w kryptowalutach przy eksporcie uzbrojenia. Informacja pojawiła się na stronie Mindex, czyli centrum eksportu irańskiego ministerstwa obrony, i od razu wywołała duże poruszenie. Wiele osób uznało to za kolejny krok w omijaniu międzynarodowych sankcji, choć eksperci studzą emocje.

W zaktualizowanej sekcji pytań i odpowiedzi Mindex znalazł się zapis, że jedną z form płatności może być kryptowaluta uzgodniona w kontrakcie. Sama oferta obejmuje szeroki zakres sprzętu wojskowego, od rakiet i samolotów po czołgi, łodzie, broń strzelecką, amunicję oraz systemy łączności i usługi danych.

Iran od lat pozostaje objęty sankcjami Stanów Zjednoczonych, a w sierpniu 2025 roku Wielka Brytania, Francja i Niemcy odnowiły restrykcje związane z jego programem nuklearnym. Kraj był również wielokrotnie oskarżany o dostarczanie broni Rosji oraz organizacjom uznanym przez USA za terrorystyczne, takim jak Hezbollah czy Huti.

Choć media określiły decyzję Mindex jako pierwszy przypadek, w którym państwo otwarcie akceptuje kryptowaluty za towary wojskowe, specjaliści zwracają uwagę na ważny szczegół. Strona nie działa jak sklep internetowy. Nie ma cen, terminów dostaw ani możliwości dokonania płatności. Brakuje też portfeli kryptowalutowych czy jakiejkolwiek infrastruktury transakcyjnej.

Zamiast kupna użytkownik może jedynie wypełnić formularz listu intencyjnego, podając szczegółowe dane osobowe i informacje o firmie. To sugeruje, że strona służy raczej do wstępnego kontaktu i selekcji potencjalnych partnerów niż do faktycznej sprzedaży broni online. Kryptowaluty pojawiają się wyłącznie jako jedna z opcji rozliczenia, obok barteru i innych negocjowanych warunków.

Jednocześnie Iran od dawna korzysta z kryptowalut w innych obszarach. W warunkach sankcji stały się one alternatywnym sposobem rozliczeń międzynarodowych. Według analiz, irańska Gwardia Rewolucyjna oraz powiązane z nią sieci wykorzystywały kryptowaluty m.in. do prania pieniędzy, nielegalnej sprzedaży ropy i finansowania zakupów sprzętu na łączną kwotę przekraczającą 2 miliardy dolarów.

Eksperci podkreślają jednak, że blockchain nie jest wyłącznie narzędziem do omijania sankcji. Jego przejrzystość pozwala służbom identyfikować i rozbijać złożone sieci finansowe. Przykładem są sankcje nałożone na osoby i firmy powiązane z praniem około 100 milionów dolarów z handlu ropą, gdzie ślady transakcji kryptowalutowych odegrały kluczową rolę.

W praktyce zapowiedź Mindex ma więc głównie znaczenie symboliczne. Pokazuje, że Iran chce pozostawić sobie furtkę do rozliczeń w kryptowalutach, ale nie oznacza, że broń można kupić za krypto kilkoma kliknięciami.