Ukraińiec miał podpalać na zlecenie Rosjan za USDT
Rosjanie mieli zapłacić Ukraińcowi kryptowalutą za podpalenia związane ze Starmerem
Rosjanie mieli zaoferować 22-letniemu Ukraińcowi kilka tysięcy dolarów w kryptowalucie za podpalenie nieruchomości związanych z brytyjskim premierem Keirem Starmerem. Tak wynika z ustaleń BBC, Financial Times i The Guardian.
Roman Lavrynovych (z lewej na zdjęciu) został uznany za winnego podpaleń dawnego samochodu Starmera, jego wcześniejszego mieszkania w Londynie oraz domu wynajmowanego siostrze premiera. Razem z nim skazany został 27-letni Stanislav Carpiuc.
Roman Lavrynovych został w poniedziałek uznany za winnego wraz ze Stanislavem Carpiucem (27 lat) spisku mającego na celu podpalenie. Mężczyźni podpalili dawny samochód premiera, jego wcześniejsze mieszkanie w londyńskiej dzielnicy Islington oraz nieruchomość wynajmowaną siostrze Starmera.
Według mediów za akcją stał użytkownik Telegrama działający pod pseudonimem „El Money”, przebywający w Rosji. Wcześniej miał on płacić Lavrynovychowi za rozwieszanie plakatów promujących Direct Action, skrajnie prawicową organizację powiązaną z Rosją.
Financial Times i The Guardian podają, że„El Money” płacił Lavrynovychowi ok. 3 tys.funtów w USDT za przeprowadzenie podpaleń. Warunkiem było to, by sprawa trafiła do ogólnokrajowych mediów.
BBC podejrzewa, że pod pseudonimem „El Money” kryje się 23-letni rosyjski dyplomata Jewgienij Łukszyn, syn wysokiego rangą rosyjskiego urzędnika. Według ustaleń miał on przejść szkolenia z zakresu wojny informacyjnej prowadzone przez rosyjskich agentów i propagandystów.
Financial Times powiązał również „El Money” z rosyjską grupą hakerską NoName057(16), określaną przez USA jako projekt wspierany przez państwo.
Adres kryptowalutowy Lavrynovycha, przekazany jego rosyjskiemu kontaktowi, otrzymywał środki z portfeli powiązanych z giełdą Garantex. Platforma objęta jest amerykańskimi sankcjami. Od lat pojawiają się wobec niej zarzuty pomagania Rosji w omijaniu ograniczeń gospodarczych.
Podczas procesu Lavrynovych twierdził, że nie wiedział o powiązaniach celów ataków z premierem. Wątek rosyjski nie został jednak szerzej zbadany, a osoba kierująca podpalaczami nie pojawia się w komunikacie brytyjskiej prokuratury.
Wyrok wobec obu mężczyzn ma zapaść w piątek.
Obserwuj nas na: