Turecki Binance współpracuje z komornikami

Binance TR potwierdził zajęcie środków dłużnika, pokazując że konta krypto mogą podlegać egzekucji.

Wiele osób zmagających się z zadłużeniem postrzega rynek kryptowalut jako przestrzeń większej swobody. Nie chodzi wyłącznie o unikanie długów, lecz o możliwość samodzielnego dysponowania kapitałem bez bezpośredniej ingerencji urzędnika czy banku. Najnowsza sprawa z Turcji pokazuje jednak, że ten obraz zaczyna się zmieniać.

Turecki oddział giełdy Binance, działający jako BN Teknoloji A.Ş., odpowiedział na pismo 23. Biura Egzekucyjnego w Stambule w sprawie jednego z dłużników. Urząd zapytał, czy wskazana osoba posiada konto na platformie oraz czy zgromadzone tam środki mogą zostać zajęte w ramach postępowania prowadzonego na podstawie art. 89 ust. 1.

Giełda potwierdziła istnienie rachunku i przedstawiła jego stan. Na koncie znajdowały się niewielkie ilości kryptowalut oraz lir tureckich:

Image

0.00572 AVAX
0.858088 BUSD
0.37495 ONT
0.299 SLP
0.82 TL
0.8660594 USDT

Środki te zostały objęte zajęciem, a spółka poinformowała, że poza nimi na rachunku nie ma innych praw ani wierzytelności.

Co istotne, Binance TR zaznaczył, że jako podmiot trzeci odpowiada wyłącznie za saldo istniejące w chwili otrzymania zawiadomienia. Oznacza to, że zajęcie dotyczy tylko środków znajdujących się na koncie w momencie doręczenia pisma. Ewentualne przyszłe wpłaty nie są automatycznie blokowane i wymagałyby odrębnej procedury.

Sprawa wywołała szeroką dyskusję, ponieważ pokazuje, że choć kryptowaluty w Turcji nie są formalnie uznawane za pieniądz, traktuje się je jako majątek o wartości ekonomicznej. W praktyce konto na giełdzie może więc zostać objęte egzekucją podobnie jak rachunek bankowy. Dla części użytkowników to sygnał, że rynek kryptowalut nie jest już całkowicie poza zasięgiem tradycyjnych mechanizmów prawnych.

 Obserwuj nas na: 



Share