Trump mówi o postępie, Teheran zaprzecza rozmowom
Trump zapowiada postęp w rozmowach z Iranem, a jego słowa ponownie wywołują silną reakcję rynków.
Od kilku miesięcy inwestorzy śledzą prawdziwy informacyjny rollercoaster w wykonaniu Donalda Trumpa. Niemal każda wypowiedź prezydenta USA o Iranie, czy to podczas wystąpienia, czy w mediach społecznościowych, wywołuje na rynkach strach albo euforię. Sprzeczne komunikaty z Waszyngtonu i Bliskiego Wschodu powodują gwałtowne zmiany cen akcji, kryptowalut oraz ropy, przesuwając miliardy dolarów między poszczególnymi aktywami.
Teraz z Białego Domu płynie kolejna wiadomość. Trump twierdzi, że rozmowy USA z Iranem przebiegają bardzo dobrze. Teheran zaprzecza jednak, by prowadził bezpośrednie negocjacje z Waszyngtonem.
Iran potwierdza jedynie rozmowy z Omanem. Dotyczą one ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy.
Według omawianego planu statki wpływające do cieśniny korzystałyby z trasy kontrolowanej przez Iran. Ruch w przeciwnym kierunku nadzorowałby Oman. Marco Rubio potwierdził postęp negocjacji, ale zaznaczył, że ostatecznej umowy jeszcze nie ma.
Nadzieje na porozumienie wywołały kolejną falę optymizmu. Indeks Dow Jones wzrósł o 907,47 punktu, S&P 500 zyskał 1,79 proc., a Nasdaq 2,59 proc. Jednocześnie ropa wyraźnie potaniała.
Trump ostrzegł, że cieśnina zostanie wkrótce otwarta. W przeciwnym razie Iran ma zostać mocno zaatakowany.
Wokół zachowania prezydenta coraz częściej pojawiają się spekulacje o pogorszeniu jego zdolności poznawczych. Podobne zarzuty Trump przez lata kierował pod adresem Joe Bidena.
Mary Trump, psycholożka i bratanica prezydenta, uważa, że jej stryj traci kontrolę nad impulsami i gorzej reaguje na otoczenie. Krytycy wskazują też na chaotyczne wypowiedzi, powtarzanie tych samych myśli i gubienie wątku. Nie ma jednak oficjalnej diagnozy demencji. Lekarz Białego Domu poinformował, że Trump zdobył 30 punktów na 30 w teście przesiewowym, a jego stan psychiczny mieści się w normie.
Obserwuj nas na: