Singapur zaostrza zasady dla stablecoinów

Singapur proponuje pełne rezerwy i ostrzejsze wymogi licencyjne dla emitentów stablecoinów.

Singapur zaostrza zasady dla stablecoinów

Singapur chce wprowadzić surowsze zasady dla firm emitujących stablecoiny powiązane z jedną walutą. Zgodnie z propozycją Monetary Authority of Singapore emitenci musieliby posiadać rezerwy pokrywające co najmniej 100 proc. wartości wszystkich tokenów w obiegu. Dopiero po spełnieniu wymagań mogliby otrzymać licencję i oznaczenie singapurskiego regulatora.

Rezerwy musiałyby być oddzielone od pozostałego majątku firmy i wyceniane każdego dnia. Emitent byłby także zobowiązany do wymiany stablecoinów na pieniądze w ciągu pięciu dni roboczych od otrzymania żądania klienta.

Firmy musiałyby ponadto posiadać aktywa materialne netto o wartości co najmniej 1 mln dolarów lub przekraczającej 50 proc. ich przychodów z poprzedniego roku. Wymogi dla stablecoinów byłyby więc ostrzejsze niż obecne zasady dotyczące cyfrowych tokenów płatniczych.

Nowe przepisy mogą zwiększyć zaufanie do licencjonowanych emitentów, ale utrudnią wejście na rynek firmom, które nie dysponują odpowiednimi rezerwami. Propozycja pojawiła się po wpisaniu giełdy Bybit przez MAS na listę ostrzeżeń dla inwestorów.

O uzyskaniu licencji zdecyduje nie tylko wartość rezerw, lecz także rodzaj przechowywanych aktywów. Rezerwy USD Coin składają się niemal wyłącznie z gotówki, amerykańskich obligacji skarbowych oraz transakcji repo zabezpieczonych tymi papierami. Taka struktura jest zbliżona do modelu proponowanego przez Singapur.

Tether także utrzymuje rezerwy przekraczające wartość wyemitowanych tokenów. Część z nich stanowią jednak bitcoin, złoto i inne inwestycje. Emitenci posiadający głównie proste i płynne aktywa mogliby szybciej spełnić nowe wymagania. Pozostali mogą być zmuszeni do zmiany składu rezerw i zasad wykupu stablecoinów.

Obserwuj nas na:

Share