Sąd blokuje próbę opóźnienia zwrotu ceł
Sąd blokuje opóźnienie zwrotów po unieważnieniu ceł, a firmy składają setki pozwów o miliardy dolarów.
Spór o amerykańskie cła nabiera tempa.Jak pisaliśmy 20 lutego, Sąd Najwyższy USA uznał globalne taryfy wprowadzone przez Donalda Trumpa za niezgodne z prawem i je unieważnił. Orzeczenie otworzyło firmom drogę do ubiegania się o zwrot zapłaconych kwot, co uruchomiło wart miliardy dolarów proces sądowy.
Do końca 2025 roku zakwestionowane cła przyniosły budżetowi państwa ponad 130 miliardów dolarów wpływów. Po decyzji sądu przedsiębiorstwa zaczęły składać pozwy w sądach federalnych, domagając się odzyskania wpłaconych pieniędzy.
Administracja Trumpa próbowała opóźnić rozpatrywanie spraw nawet o cztery miesiące. Wniosek został jednak odrzucony przez Federalny Sąd Apelacyjny, co oznacza, że postępowania będą kontynuowane bez dodatkowej zwłoki.
Pełnomocnicy małych firm ocenili, że kilkumiesięczne opóźnienie jest „wyraźnie nierozsądne”. Wskazali również, że skoro Sąd Najwyższy nie uznał takiej ulgi za właściwą, nie powinna ona być przyznawana przez sądy niższej instancji.
Decyzja nie obejmuje ceł nakładanych na konkretne branże. Jednak uchylenie globalnych taryf powiązanych z poszczególnymi krajami wywołało falę roszczeń. Liberty Justice Center, reprezentujące małe firmy, informuje, że w sądach federalnych złożono już ponad 900 pozwów o zwrot.
Decyzja sądu może wywołać szerokie konsekwencje dla amerykańskiej gospodarki. Masowe zwroty oznaczają dodatkowe obciążenie dla finansów publicznych i większą presję na planowanie budżetu. Jednocześnie dla wielu firm odzyskanie pieniędzy może poprawić płynność i ułatwić dalsze inwestycje. Krótkoterminowo rośnie niepewność związana z kosztami i przyszłymi regulacjami, ale w dłuższej perspektywie wyrok może wpłynąć na kształt polityki handlowej USA oraz relacje z partnerami zagranicznymi.







