Największy skarbiec BNB traci 83% wartości
Największy skarbiec BNB traci 83 procent, trwa spór z biurem rodziny CZ o rzekomą tajną umowę.
Największa na świecie spółka budująca skarbiec BNB znalazła się w poważnych tarapatach. Mowa o CEA Industries, która w 2025 roku zmieniła profil działalności i ticker z VAPE na BNC, stawiając na gromadzenie tokenów BNB. W szczytowym momencie, w lipcu 2025 roku, kurs akcji sięgnął 82,88 dolara. Dziś kosztują około 3,77 dolara, co oznacza spadek o 83 procent od rocznego maksimum.
W tle są ogromne straty inwestorów. Akcje CEA Industries spadły w tym roku o 41 procent, w ciągu 12 miesięcy o 67 procent, o 95 procent względem rocznego maksimum i o 98 procent w ciągu pięciu lat.
Kluczowy problem dotyczy relacji z Changpeng Zhao, czyli założycielem Binance. CEA twierdzi, że jego rodzinne biuro YZi Labs miało zawrzeć z 10X Capital poufną umowę związaną z zarządzaniem aktywami BNB spółki. Według zarządu CEA szczegóły tej współpracy nie zostały w pełni ujawnione, a inwestorzy nie wiedzieli dokładnie, na jakich zasadach odbywa się wsparcie przy zarządzaniu skarbcem.
Dlaczego to mogło wpłynąć na cenę akcji? Rynek bardzo źle reaguje na niepewność. Jeśli pojawiają się zarzuty o brak przejrzystości, możliwy konflikt interesów albo ukryte ustalenia między kluczowymi partnerami, inwestorzy zaczynają wycofywać kapitał. W przypadku spółki, której wycena opiera się głównie na zaufaniu do sposobu zarządzania cyfrowymi aktywami, takie wątpliwości mogą szybko przełożyć się na gwałtowne spadki.
YZi Labs nie zgadza się z zarzutami i domaga się wycofania, jak twierdzi, fałszywych stwierdzeń. Sam fakt publicznego sporu dodatkowo zwiększa presję na kurs. W efekcie firma, która wcześniej prowadziła w Kanadzie sieć sklepów z e papierosami i postawiła na nową strategię opartą na BNB, znalazła się w centrum jednego z największych spadków w segmencie cyfrowych skarbców aktywów.







