Kontigo pod lupą USA
Kontigo, wenezuelska aplikacja crypto, znalazła się pod kontrolą USA po ujawnieniu jej roli w omijaniu sankcji.
Od 2023 roku działała w Ameryce Łacińskiej aplikacja kryptowalutowa Kontigo. Jej twórca, wenezuelski przedsiębiorca Jesús Castillo, przedstawiał projekt jako nowoczesną alternatywę dla banków i sposób na tańszy dostęp do dolara w regionach dotkniętych inflacją. Startup szybko zdobył rozgłos w Dolinie Krzemowej, trafił do programu Y Combinator i w grudniu pozyskał ponad 20 milionów dolarów finansowania od znanych funduszy inwestycyjnych.
Aplikacja umożliwiała wymianę lokalnej waluty na stablecoiny powiązane z dolarem oraz realizowanie podstawowych operacji finansowych. Castillo deklarował, że z platformy korzysta 1,2 miliona użytkowników, a przez system przepłynęło już ponad miliard dolarów. Poza Wenezuelą Kontigo promowano jako narzędzie chroniące oszczędności. W samym kraju pełniło jednak znacznie bardziej wrażliwą rolę.
Kontigo działało w Wenezueli na podstawie licencji wydanej przez państwowego regulatora kryptowalut Sunacrip. Podczas zamkniętego wydarzenia w Caracas w grudniu zaprezentowano, że sprzedaż wenezuelskiej ropy była rozliczana przy użyciu stablecoinów. Według ekonomisty Asdrúbala Oliverosa w drugiej połowie zeszłego roku niemal 80 procent przychodów z ropy trafiało do kraju właśnie tą drogą, z pominięciem tradycyjnych kanałów bankowych zablokowanych przez sankcje.
Środki te trafiały następnie do lokalnej gospodarki poprzez banki i licencjonowane platformy kryptowalutowe, w tym Kontigo. Aplikacja umożliwiała także transfery powiązane z Banco de Venezuela, mimo że bank ten objęty jest sankcjami USA.
Pod koniec grudnia sytuacja zaczęła się gwałtownie zmieniać. Współpracę z firmą zakończyły JPMorgan Chase, Stripe, Bridge oraz PayPal. Wygasła również licencja Sunacrip. Po publikacjach medialnych sugerujących powiązania polityczne z otoczeniem Nicolás Maduro, Kontigo zaprzeczyło zarzutom, a założyciel opublikował nagranie, w którym bronił działalności firmy.
Obecnie Kontigo znajduje się pod lupą amerykańskich władz, ponieważ jego infrastruktura mogła być wykorzystywana do omijania sankcji i transferu środków związanych z handlem ropą. Aktywność na głównych portfelach spółki niemal całkowicie zamarła, co pokazuje, jak szybko ambitny projekt znalazł się w centrum międzynarodowej presji.
