CZ chce zamrozić bitcoiny Satoshiego

CZ proponuje zamrożenie nieaktywnych bitcoinów po migracji sieci do zabezpieczeń odpornych na komputery kwantowe.

CZ chce zamrozić bitcoiny Satoshiego

Changpeng Zhao, założyciel Binance, zaproponował zamrożenie nawet 1 mln bitcoinów powiązanych z Satoshim Nakamoto, jeśli po przyszłej migracji sieci do kryptografii odpornej na komputery kwantowe środki te nadal pozostaną nieruszone.

Podczas występu w podcaście Galaxy Brains  Zhao stwierdził, że komputery kwantowe nie stanowią dziś zagrożenia nie do pokonania dla Bitcoina, ponieważ istnieją już technologie odporne na takie ataki. Jego zdaniem większym wyzwaniem będzie przeprowadzenie całej sieci przez proces migracji do nowych zabezpieczeń.

Według propozycji Zhao, po wdrożeniu kryptografii odpornej na komputery kwantowe użytkownicy otrzymaliby od sześciu do dwunastu miesięcy na przeniesienie środków na nowe, bezpieczne adresy. Po upływie tego okresu stare adresy zostałyby wycofane, a znajdujące się na nich niewykorzystane bitcoiny zamrożone.

Zhao argumentuje, że pozostawienie takich adresów aktywnych mogłoby w przyszłości umożliwić przejęcie środków przez osoby dysponujące odpowiednio zaawansowaną technologią. W jego ocenie prowadziłoby to do niesprawiedliwej redystrybucji bitcoinów. Podkreślił jednak, że decyzja nie należy do niego i wymagałaby zgody społeczności Bitcoina.

Temat od miesięcy dzieli deweloperów i badaczy związanych z kryptowalutą. W czerwcowym raporcie rady doradczej Coinbase wskazano, że Bitcoin powinien już teraz przygotowywać plan przejścia na kryptografię postkwantową. W opracowaniu, współtworzonym m.in. przez badacza Ethereum Foundation Justina Drake'a, podkreślono, że obecnie komputery kwantowe nie zagrażają sieci, ale wcześniejsze przygotowania mogą ograniczyć przyszłe problemy.

Jedna z propozycji zakłada wyznaczenie terminu migracji dla bitcoinów zabezpieczonych obecnymi podpisami ECDSA i Schnorra. Zwolennicy tego rozwiązania uważają, że zamrożenie nieprzeniesionych środków mogłoby zapobiec przejęciu dużych zasobów BTC przez przyszłych atakujących i ograniczyć ryzyko dla rynku.

Przeciwnicy twierdzą jednak, że takie działanie byłoby formą konfiskaty prywatnej własności i naruszałoby podstawowe zasady Bitcoina, takie jak niezmienność sieci oraz pełna kontrola użytkownika nad środkami.

Do krytyków zamrażania nieaktywnych bitcoinów należy Alex Thorn z Galaxy Digital. Jego zdaniem monety przypisywane Satoshiemu powinny pozostać nietknięte niezależnie od rozwoju technologii. Thorn uważa, że zmiana zasad własności mogłaby podważyć wiarygodność Bitcoina jako neutralnego systemu pieniężnego.

Szacuje się, że zasoby Satoshiego są rozproszone między około 22 tys. adresów, z których wiele zawiera po około 50 BTC. Według Thorna taka struktura utrudnia przeprowadzenie ataku na dużą skalę. Ostrzegł również, że część społeczności może woleć nawet gwałtowny spadek rynku niż zaakceptowanie zmian odbierających kontrolę nad od dawna nieaktywnymi portfelami, w tym tymi należącymi do twórcy Bitcoina.

Obserwuj nas na:

Share